Wspomnienia Świąt Wielkanocnych

Już minęły, bardzo szybko zresztą, ale jeszcze mi się zachciało powspominać to, co na Świeta przygotowywaliśmy.

Ja postanowiłam zrobić szybkiego kurczaczka, bo mi się tak ubzdurało, że okładanie tortu kremem to będzie dwie minutki. Pewnie jest… po dziesięciu latach praktyki. Przećwiczyłam i dzisiaj z dużym szacunkiem patrzę na takie idealnie gładko wykończone torty.
I pierwszy raz zrobiłam tort z kremem cytrynowym. Przy tej okazji pewnie ze sto razy musiałam córce powtórzyć: „nie wyjadaj z miski!”

Pierwszy raz zrobiłam też paschę i od zjedzenia pierwszego kęsa zaczęłam żałować, że tak długo z tym zwlekałam.  Pascha zrobiona z własnoręcznie zmielonego sera z dodatkiem wanilii, migdałów i rodzynek. Pychota!
Mąż już dopytuje, kiedy robimy następną a póki co pokażę jak udekorował (ON!) tą:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *